Wpływ
telewizji na psychikę i osobowość dziecka
Rozmowy z dziećmi i ich rodzicami wykazują, że dzieci czas wolny od zajęć szkolnych spędzają przed telewizorem i komputerem. Basia ,uczennica klasy III szkoły podstawowej popołudnie i wieczór ogląda seriale: „M jak miłość”, „Pierwsza miłość”, „Detektywi”. W-11. Owszem, wypożycza książki, bo pani każe, ale oddaje je nieprzeczytane. Sześcioletni Kubuś ogląda bajki jeszcze przed pójściem do przedszkola. W grupie zachowuje się i mówi jak automat. Jurek, czwartoklasista ma trudności w koncentracji uwagi, jest nadruchliwy. Według mamy był spokojnym dzieckiem. Rodzice pracowali, a Jurek zostawał pod opieką dziadków, u których dziecko najczęściej oglądało telewizję.
Takieprzykładów
można mnożyć.
Współczesny młody człowiek od najmłodszych lat poddawany jest oddziaływaniu, multimedialnemu. Tradycyjne formy oddziaływania i wychowania są zastępowane obrazami i dźwiękiem za pomocą ekranu telewizora i komputera.
Telewizja oddziałuje zarówno na rozwój fizyczny, jak i psychiczny dzieci. Nawet, kiedy dziecko ogląda programy telewizyjne przy właściwym oświetleniu, z zachowaniem odpowiedniej odległości i właściwej postawy wpływ na dziecko jest niekorzystny. Jest ono bierne, a im jest mniejsze tym ważniejszy jest dla niego ruch. Oglądanie programów telewizyjnych ogranicza dziecięce zajęcia ,w tym gry i zabawy ruchowe oraz pobyt na świeżym powietrzu.
Telewizja dostarcza wielu wrażeń słuchowych i wzrokowych. Jednak ciągłe ich odbieranie obciąża system nerwowy dziecka, zmusza go do ciągłej pracy, a tym samym w konsekwencji prowadzi do wyczerpania. Wyraża się to w słabszej koncentracji uwagi, niepokoju ruchowym, drażliwości. Dziecko oglądając telewizję do późnych godzin wieczornych ma problem ze snem, a następnego dnia w szkole trudności w skupieniu uwagi na lekcjach.
Środki masowego przekazu silnie wpływają na doświadczenia dzieci i ich rozwój emocjonalny. Smucą się przeżywając losy swoich bohaterów, śmieszą losy innych. Oglądając sceny pełne agresji reagują w sposób lękowy. Wysokie, pełne grozy dźwięki, migający ekran powodują zamieszanie w systemie nerwowym dziecka. Drastyczne treści zwiększają napięcie nerwowe, zaburza poczucie bezpieczeństwa młodego odbiorcy. Telewizja wpływa na formowanie się postaw u dzieci, dostarcza wzorców i modeli postępowania. Dzieci często identyfikują się z głównymi bohaterami, nawet, jeśli są to negatywne postacie. W dziecięcych bajkach czy filmach zjawisko agresji i przemocy występuje bardzo często. Dziecko przyzwyczaja się do tych zachowań i je naśladuje podczas zabaw z kolegami. Uczą się, że aby zwyciężać potrzeba użyć przemocy fizycznej, szybkości oraz być sprawnym.
Rodzice i nauczyciele powinni pamiętać, ze telewizja może korzystnie wpływać na rozwój dziecka pod warunkiem, że będzie ono poświęcało na jej oglądanie tylko tyle czasu, na ile pozwoli mu wiek i stopień rozwoju. Dziecko czteroletnie powinno zadowolić się tylko trzydziestoma minutami codziennie, dziesięciolatki na oglądanie telewizji mogą poświęcić do sześćdziesięciu minut.
Dzieci powinny oglądać programy wyłącznie przeznaczone tylko dla nich, zaczynając od dobranocki, przez łatwiejsze programy, seriale filmowe przeznaczone dla najmłodszych, a później wraz z dalszym rozwojem programy geograficzne, przyrodnicze, historyczne. Rola nasza- rodziców polega na kontrolowaniu tego, co dziecko ogląda. Rodzic powinien być zorientowany w treści programu, być przygotowany na zadawane przez dziecko pytania. Telewizja może być okazją do wprowadzania wątków wychowawczych w kontaktach rodziców z dziećmi czy inspiracją do wspólnych zabaw.
Zadaniem rodziców jest
również dopilnowanie, by dziecko oglądało nie tylko same kreskówki,
ale także takie programy, które pozwolą mu rozwijać się
intelektualnie, społecznie i emocjonalnie. Pozbawione kontroli i bezkrytyczne
korzystanie ze środków masowego komunikowania się może być szkodliwe
dla dziecka i nastolatka. To my- rodzice powinniśmy wyzwalać w dzieciach
zainteresowania otaczającą przyrodą, zwierzętami, sportem, pomagać
im odkrywać nowe pasje. Powinniśmy również pamiętać, że nade
wszystko nasze dzieci potrzebują nas- rodziców, naszej miłości,
naszego czasu, dialogu, dobrej atmosfery ogniska domowego – przecież
to możemy im dać bez ryzyka.
Marta Zgliniecka- Krawiec
